Żyj dziko! :)

774

03 grudnia 2024

Co z tymi filtrami UV?

W tym roku lato zawitało pełną parą a wraz z nim bezlitosne słońce, które grzeje ile sił, przypiekając każdy możliwy fragment naszego ciała. To ten czas, kiedy do Waszej pielęgnacji powinny na grubo wtoczyć się wszelkie filtry przeciwsłoneczne. Oczywiście na razie pominę fakt, że osłona UV powinna nam towarzyszyć przez cały rok, bo lato najbardziej daje w kość.

Co z tymi filtrami?
Mamy dwie, a w zasadzie trzy opcje filtrów:
– chemiczne (pochłaniają promieniowanie UV).
– fizyczne (blokują promieniowanie UV).
– chemiczno-fizyczne (robią to i to).

Dobrać należy taki, który najbardziej Wam pasuje. Do twarzy bardzo polecam wszelkie koreańskie i japońskie, bo mają lżejsze formuły i mniej zapychające (chociaż przyznaję, że i inne kraje zaczęły tworzyć fajne perełki przeciwsłoneczne). Filtr do ciała może być bardziej prosty, a za tym idzie niższa cena. Warto wspomnieć, że większość mechanicznych filtrów potrafi dosyć mocno bielić, to jest ich największy minus – w przypadku bladolicych niekoniecznie (pomijając te produkty, gdzie równie dobrze można by nałożyć na siebie białą farbę).

Wybierając filtr zwróćcie uwagę, aby miał ochronę UVB i UVA (PA). UVB chroni przed klasycznymi poparzeniami słonecznymi, natomiast UVA chroni przed fotostarzeniem skóry. Także warto zwrócić uwagę, aby nasz krem miał obydwie opcje.

Jak mocny filtr wybrać?
Ano zależy od naszej karnacji. Im jaśniejsza, tym mocniejszy filtr wybieramy. Bladziochy koniecznie sięgają po 50+, bez zastanowienia. Ale szczerze mówiąc… kiedy mamy dzień z bardzo intensywnym słońcem, albo po prostu z wysokim promieniowaniem (przypominam, że żółty karzeł niekoniecznie musi grzać, żebyśmy zrobili sobie krzywdę zażywając światła dziennego), to nawet osobom o ciemniejszej karnacji polecam użyć filtru 50+.

Czyli raz posmarować i będzie dobrze?
Nie, nie będzie dobrze. Przy mocnym słońcu/promieniowaniu filtr należy uzupełniać co 2-4 godziny. Oczywiście jeśli rano nałożymy krem przeciwsłoneczny i potem idziemy pracować do zamkniętego pomieszczenia, gdzie nie siedzimy bezpośrednio przy oknie, to filtru uzupełniać raczej nie trzeba. Warto to zrobić wychodząc po pracy. I uwaga, da się filtr nałożyć na większość podkładów. Trzeba go delikatnie wklepać, cienkimi warstwami. Wymaga czasu, ale się da. Dla niecierpliwych polecam filtry w formie aerozolu.

Coś jeszcze na koniec?
Tak, pamiętajcie o dokładnym zmywaniu filtrów. Nie widać go na twarzy, więc sporo osób bagatelizuje problem i zmywa niedokładnie. Z kremami przeciwsłonecznymi dobrze radzi sobie olej. Dopiero po nim używamy żelu, płynu micelarnego, czy pianki. Ostatnie słowo… Warto chronić też włosy. Najlepiej wszelkimi mgiełkami z filtrami UV, kapeluszami i innymi osłonami.

Lato, to wspaniały okres, ale trzeba wziąć na poważnie fakt, że zbyt mocnym słońcem można sobie poważnie zaszkodzić.
Niech Lis będzie z Wami

Denice Doreng

Jako mała firma kosmetyczna chcemy podchodzić, jak najbliżej do pięknej dzikości i skorzystać z cennych darów natury. Dzięki miłości do leśnych kąpieli, doświadczeniu i wiedzy jesteśmy w stanie przekazać pozyskane dobro w ręce naszych klientów. Ze swojej strony zapewniamy profesjonalizm, dobry kontakt, uśmiech i wysokiej jakości usługi, które oferujemy.

Pozostałe wpisy

03 grudnia 2024

Krem do twarzy, a oznaczenia wiekowe!

03 grudnia 2024

Sucha Skóra Atakuje?

03 grudnia 2024

Zmywasz makijaż podczas prysznica?

03 grudnia 2024

Kosmetyki Naturalne! Kim jest Dziki Lis!?