Ostatnio byłam świadkiem sytuacji (z resztą nie pierwszy raz), o której chciałabym z Wami porozmawiać.
Chodzi o oznaczenia wiekowe na kremach do twarzy.
Na pewno się z nimi spotkaliście, bo można je zauważyć praktycznie w każdej większej drogerii. Na półkach z kremami umieszczone są karteczki, na których możemy zobaczyć cyferki od 20+ do 80+ (chociaż zakres najczęściej pokazuje od 30+ do 70+). Często taka informacja umieszczona jest też bezpośrednio na opakowaniu kremu.
Niedawno byłam w drogerii i zaczytałam się w składach kremów, kiedy obok mnie stanęła Pani Klientka (P.K.) wraz z Panią Ekspedientką (P.E.). Nawiązała się pomiędzy nimi krótka rozmowa:
P.K. Szukam kremu do takiej bardzo, bardzo suchej twarzy, może mi Pani coś doradzi?
P.E. Jeżeli nie ma Pani problemów z zapychaniem cery, to ten krem powinien się dobrze sprawdzić (wskazuje na krem 70+)
P.K. No co Pani!? Przecież ja nie mam 70 lat! Proszę mi wybrać coś z mojej grupy wiekowej. O, z tych kremów 50+.
P.E. Ale ten krem jest naprawdę bardzo dobry do suchej skóry.
P.K. Proszę Pani, ja nie będę używać kremu dla 70-latek.
I teraz pytanie, czy powinniśmy wybierać krem kierując się tylko oznaczeniami wiekowymi?
Zdecydowanie NIE.
A dlaczego nie? Odpowiadając bardzo w skrócie – musimy pamiętać, że niezależnie od wieku nasza cera może mieć różne potrzeby i tempo starzenia.
Jeżeli nie, to dlaczego producenci wprowadzili takie oznaczenia?
W zamyśle miały one ułatwić wybór produktu i pozwolić nam dopasować go do własnych potrzeb. Patrząc na ilość kremów stojących w sklepie – ma to sens. Niestety zbyt często jestem świadkiem, kiedy te oznaczenia są brane zbyt dosłownie. Pamiętajcie, oznaczenia wiekowe, to bardziej wskazówka mówiąca o ogólnych właściwościach kremu, a nie jednoznaczne stwierdzenie, że jeśli masz 40 lat, to koniecznie weź produkt 40+.
Kiedyś usłyszałam, że tak robią tylko osoby, które obruszają się o dodanie im lat. Nie jest to prawdą. Miałam też okazję zobaczyć odwrotną sytuację, czyli Pani w wieku 40+ został zaproponowany krem 30+. Oczywiście zapadła radość, podziękowania iiii… prośba żeby jednak dobrać krem do jej grupy wiekowej. Zbyt kurczowo trzymamy się tych ogólnych numerków, które przypominam, miały być tylko SUGESTIĄ.
Sama jestem posiadaczką bardzo suchej skóry i bez mrugnięcia okiem sięgam po kremy 70+ jeżeli tylko odpowiada mi ich skład.
W takim razie na co zwracać uwagę, wybierając krem?
Na stan skóry oraz jej aktualny wiek biologiczny, czyli etap starzenia, na którym jest obecnie. O wieku skóry decydują takie rzeczy, jak:
- poziom nawilżenia
- elastyczność
- występowanie przebarwień (zarówno czerwonych, jak i brązowych)
- występowanie alergii
- skłonność do zapychania
- głębokość i ilość zmarszczek
- skłonność do przetłuszczania się (czyli aktywność gruczołów łojowych)
- wrażliwość skóry
Dlatego wybranie odpowiedniego kremu wcale nie jest takie łatwe i niestety najczęściej wiąże się to z umiejętnością czytania składu, aleeee… pojawia się co raz więcej aplikacji, które pomagają odkryć wnętrze kosmetyku. Na tych stronach znajdziecie przykładowe propozycje:
– Kosmopedia
– Incibeauty
– Veggie
– Happy Rabbit
– Ingred
A tutaj małe i ogólne wskazówki, przy niektórych typach cer:
Cera sucha i dojrzała:
Wraz z wiekiem cera staje się co raz bardziej sucha, więc warto sięgać po mocno nawilżające/natłuszczające kremy. Genialnie sprawdzą się też treściwe olejowe sera do twarzy (tutaj znajdziecie bardzo fajne serum Dzikie Awokado i Dzika Róża). To samo tyczy się cery po prostu suchej i wtedy szukajcie w składzie wszelkich maseł, czy treściwych olei.
Cera problematyczna i przetłuszczająca się:
Tutaj oczywiście szukamy produktów, które mają lżejsze formuły. Serum olejowe też się sprawdzi, ale koniecznie musi być dedykowane skórze tłustej (Dzikie Konopie – zachwycisz się). Wybieramy oleje ,,nietłuste,,, lekkie żele i składniki przeciwzapalne (np. balsam copaiwa, olej tamanu, olejek eteryczny z drzewa herbacianego, rozmaryn, tymianek).